Hej wszystkim!
Wpadłam na pewien pomysł , żeby napisać taki a'la list do siebie- za 10 lat. Nie było to takie łatwe zadanie jak myślałam i kompletnie nie miałam pojęcia jak powinnam zacząć taki oto list. Mimo to ,świetnie się przy nim bawiłam. Mogłam robić to co lubię - pisać oraz przemyśleć parę spraw, dać może kilka rad przyszłej mi. Spodobało mi się to na tyle ,że wydrukuję sobie ten list i schowam gdzieś ,może na strychu, żebym faktycznie mogła go przeczytać w wieku 28 lat.
Zapraszam do czytania!
Dear me,
Cześć 28-letnia Patrycjo!
Trochę oficjalnie, ale w sumie masz
już całkiem sporo lat, nie sądzisz? Pisząc to mam 18 i już
niedługo matura, mam nadzieję, że całkiem nieźle mi pójdzie i
sprecyzuję się w tym co chce robić. Oraz oczywiście to ,że
wybiorę dobrze i dzięki temu mając te 28 lat będziesz zadowolona
ze swojej pracy.
Mając już tyle lat wypadałoby mieć już jakiś
swój dorobek życiowy. Zatem mam nadzieję ,że masz wspaniałego i
troskliwego chłopaka/męża, z którym jesteś niesamowicie
szczęśliwa. Ciekawe kim jest ten nieszczęśnik ;-D. Nie będę Cię
już męczyć o pracę ,bo wiem ,że inni pewnie zrobią to za mnie,
ale powiedz mi jak Twoje życiowe plany? Spełniłaś chociaż część?
Zrobiłaś choć raz coś szalonego jak np. tatuaż? Mam nadzieję,
że tak a jak nie, to znajdź świetny wzór i do roboty!
Liczę na
to, że dalej pochłaniasz książki stosami ,czy w ebooku czy może
stać Cię na własną ogromną biblioteczkę? Masz wielu przyjaciół,
czy raczej garstkę zaufanych? Proszę ,powiedz mi ,że dalej
przyjaźnisz się z Betą i Maćkiem oraz dziewczynami z liceum! I
nigdy ,pod żadnym pozorem nie odwracaj się od swoich przyjaciół!
Oni też chcą Cię zrozumieć i z pewnością Ci pomóc ,ale daj im
na to szansę. Jednak ,bądź również samodzielna! I staraj się
sama przejść przez niektóre problemy – nikt nie chce słuchać
tylko o tym jak Ci źle czy jak jest fatalnie – więcej optymizmu
,nic nie trwa wiecznie, nawet to co jest dla nas mało przyjemne.
Ciekawa jestem ,gdzie Cię poniosło – czy może jakieś większe
miasto, wieś czy może mieszkasz za granicą? Tak naprawdę nie
ważne gdzie a z kim oraz czy się tam dobrze czujesz. Ucz się na
własnych błędach! Wyszalej się jeszcze przed tą okrągłą 30!
Utrzymuj kontakt z rodziną ,spędzaj aktywniej czas niż ja teraz.
Bo prędzej czy później przy takim trybie życia zmienisz się w
pulpecika. A tego na pewno nie chcemy! Podróżuj! Jeśli, nie stać
Cię na dalekie podróże to może chociaż gdzieś niedaleko ,albo
zwiedzaj okolicę na rowerze. Zawsze lubiłaś rower i niech tak
pozostanie. Pamiętasz jeszcze swoje nieznośne ,puszące się włosy?
Mam nadzieję, że przeszły do historii i albo przestały takie być
albo ,że znalazłaś produkt-cud na zlikwidowanie tej nadmiernej
objętości!
Na sam koniec chciałabym Ci tylko
życzyć dużo zdrowia, miłości i żebyś się tak nie zamartwiała
drobnymi problemami. Korzystaj z życia i baw się świetnie!
Pat.











